thinkthank t-shirt ze znakiem zakazu ośmiu gwiazdek i napisem nie gwiazdkuję szanuję ludzi

Pokolenie ***** ***

„Na tym podwórku urodzili się bracia Kaczyńscy” – mówi starszy Pan do znajomej, którą oprowadza po warszawskim Żoliborzu. „O Boże” – odpowiada Pani. Czy w swobodzie stygmatyzacji nie przeoczyliśmy przypadkiem granicy absurdu?

Obecna scena polityczna i kulturalna nie zna tabu, jeżeli chodzi o wyrażanie pogardy dla ludzi, myślących inaczej niż poprawna politycznie elita społeczeństwa. Kiedy można lub trzeba napluć na kogoś z wyszydzanej prawej strony sceny, potokami leją się bluzgi, wulgaryzmy, inwektywy, a wszelkie hamulce tracą swoją moc.

Jeden z braci, który wywołał takie przerażenie u Pani na żoliborskim podwórku, przyjmuje codziennie na swoje barki tyle pogardy, a na jego głowę wylewane jest tyle szamba, że określenie „ten knur z Żoliborza” wypada uznać za eufemizm. W politycznie poprawnych środowiskach przyznanie się do prawicowych, a nawet katolickich poglądów, nie tylko wymaga dziś odwagi, lecz także jest zwyczajnie ryzykowne. Ci, którzy się odważą, słyszą od znajomych „ja się Ciebie boję”. Patrzy się na nich z góry. Bo…

Aby być fajnym, trzeba ***** ***

Kiedy popatrzymy na to z dystansu, aby nabrać lepszej perspektywy, szybko zorientujemy się, że mamy do czynienia z zatrważającym trendem socjologicznym i kulturowym. Oto bowiem doczekaliśmy czasów, w których można piąć się po drabinie społecznej na szczeblach hipokryzji.

Można nie mieć tolerancji dla odmiennych poglądów, jednocześnie nosząc ją na sztandarach. Można mówić o tolerancji, jednocześnie stosując tolerancję selektywną. Tolerujemy Twoje poglądy, o ile są takie, jak nasze. Można też należeć do elity ludzi kultury, publicznie promując nienawiść do ponad trzydziestu procent głosujących w wyborach Polaków.

A człowiek? Tak po ludzku?

To zależy. Jeżeli je*ie*z P*S, jesteś człowiekiem godnym szacunku. W przeciwnym razie stajesz się insektem, zasługującym na pogardę. Humanizm i etyka? Null. Nada. W zbyt wielu środowiskach plucie na „ten je*a*y P*S” jest w dobrym smaku. Kiedy tylko w mediach społecznościowych ktoś rzuci pierwszego stygmatyzującego prawicę mema, szybko zyskuje naśladowców i tłum ponoć kulturalnych ludzi rechocze bezmyślnie, gnojąc kogoś innego tylko dlatego, że ma inne poglądy.

Z ludzkiego i etycznego punktu widzenia w naszym społeczeństwie, a szczególnie w jego tzw. elitach, zachodzą katastrofalne procesy, degradujące relacje, pozwalające selektywnie dezaktywować szacunek dla drugiego człowieka. Wydaje się, że czasem zupełnie zapominamy o tym, iż każdy z nas jest człowiekiem, nawet, jeśli ma poglądy, z którymi się nie zgadzamy.

Wszechobecna dziś pogarda wobec innych, często wulgarna, przychodzi nam jako społeczeństwu zdecydowanie zbyt łatwo. Zbyt prosto nami kierować, a szyfr do zamka naszej świadomości politycznej okazuje się zbyt prosty do rozpracowania. Często wyrażamy lub wręcz reprezentujemy cudze poglądy, mylnie uważając je za swoje. Nasze emocje bywają wynikiem aktywowania pracowicie programowanych przez dekady wyzwalaczy, które czynią z nas zdalnie sterowanych politycznych żołnierzy na pilota.

Za każdym razem, kiedy wydaje się, iż z obniżaniem kultury polskiej sceny politycznej doszliśmy do ściany, okazuje się, że tę ścianę jednak można przesunąć jeszcze i jeszcze dalej. Potrafimy obrażać, kpić, stygmatyzować, umniejszać, dezawuować, ignorować tak beztrosko i swobodnie, że w czasach tuż po zgniłym kompromisie z 1989 roku nikomu by coś takiego nie przyszło do głowy. Jedni gwiazdkują innych, bo fajnie. Inni, bo tak wypada. Jeszcze inni czynią to w imię przynależności do grupy, w której aby zostać zaakceptowanym, trzeba zadeklarować odpowiednio prawilne poglądy.

Gdzie jest granica tego szaleństwa?

A może wypada raczej zapytać: czy ona w ogóle istnieje? Na pewno możemy coś zrobić. Nie bądźmy obojętni. Kiedy widzimy ostentacyjną pogardę, pytajmy gardzącego, dlaczego czuje się lepszy od pogardzanego. Rozmawiajmy. Zachowajmy dystans do serwowanych nam informacji. Stawiajmy granice. Manifestujmy z odwagą swoje poglądy, ale czyńmy to z szacunkiem. Szanujmy innych, ale też WYMAGAJMY szacunku dla siebie. Bo inaczej, w obecnej generacji ***** ***, nikt raczej tego za nas nie zrobi…

Napisane przez człowieka,
Wasz team ThinkThank.pl

Podobne wpisy