Komisja Europejska – czym tak naprawdę się zajmuje?
Jaka jest rola Komisji Europejskiej, na czele której ponownie stanęła Ursula von der Leyen? Na ile istotne są jej działania i jaki jest ich zakres? KE można lubić lub nie, ale na pewno warto poznać zakres jej kompetencji
Komisja Europejska pomaga kształtować strategię Unii Europejskiej, proponując akty prawne oraz nakreślając kluczowe kierunki polityki UE. Równolegle monitoruje ich wdrażanie. Zarządza też unijnym budżetem. Do misji KE należy również wspieranie rozwoju międzynarodowego. Innymi słowy, Komisja Europejska to organ wykonawczy Unii Europejskiej, który tworzy prawo, wdraża decyzje, zarządza bieżącymi sprawami UE oraz stoi na straży unijnych traktatów.
Oprócz obowiązków, opartych na twardych kryteriach, w tym liczbowych, Komisja Europejska zajmuje się również polityką, odpowiadając za prawidłowe wdrażanie strategii politycznych oraz przepisów unijnych w krajach UE. Wszystkich krajach UE.
Podstawą działań w Unii Europejskie są traktaty, przyjęte przez państwa członkowskie. Zakres umów traktatowych jest bardzo szeroki, są to umowy, określające cele UE, zasady funkcjonowania jej instytucji czy też sposób podejmowania decyzji.
Komisja Europejska – zakres aktywności
Idąc tym tropem, Unia Europejska, w tym i Komisja Europejska, mogą podejmować aktywność jedynie w zakresie, do jakiego upoważniają umowy traktatowe z państwami członkowskimi. Ponadto umowy te określają priorytet i kompetencje Unii i rządów krajowych w zakresie stanowienia prawa.
Komisja Europejska odpowiada za przygotowanie nowych unijnych przepisów i – to bardzo istotne – ma prawo robić to z własnej inicjatywy. Przepisy te, cytując za stroną internetową Komisji Europejskiej, mają „bronić interesów Unii i wszystkich jej obywateli”. Wszystkich.

To warto zapamiętać i jak najczęściej konfrontować z rzeczywistością, aby zyskać dobrą perspektywę do wyrobienia sobie własnej opinii, ale teraz wróćmy do teorii. Komisja Europejska przedkłada wniosek ustawodawczy Parlamentowi Europejskiemu oraz Radzie Unii Europejskiej.
Komisja Europejska – zatwierdzanie aktów prawnych
Te muszą zatwierdzić tekst, zanim stanie się on aktem prawnym UE. Komisja Europejska – w teorii – nie działa zatem autorytarnie, tylko jej inicjatywy wymagają dwuetapowego zatwierdzenia. To zabezpieczenie niestety łatwo obejść – kiedy zarówno KE, jak i PE i Rada Unii Europejskiej zostaną zdominowane przez jedną siłę polityczną, bezpiecznik przestaje działać.
Na stronach Komisji Europejskiej jest też coś takiego:
„Lepsze stanowienie prawa – obywatele, przedsiębiorstwa, społeczeństwo obywatelskie, organy publiczne i wszystkie inne zainteresowane strony mogą mieć udział w stanowieniu prawa unijnego.” Wszystkie – ten wyraz znowu się powtarza, sugerując wyjątkowo etyczną i inkluzywną politykę Unii Europejskiej i jej procesów legislacyjnych.
Kiedy już przepisy UE zostaną przyjęte, Rada Unii Europejskiej i Parlament Europejski mogą upoważnić KE do przyjęcia dwóch rodzajów aktów prawnych: wykonawczych i delegowanych. Te z kolei odpowiadają za prawidłowe wdrożenie przepisów bądź ich aktualizację.
Komisja Europejska, jako „strażniczka traktatów”, kontroluje, czy prawo Unii Europejskiej stosowane jest właściwie oraz terminowo. Jeżeli któryś z krajów nie dokonał pełnego wdrożenia dyrektywy do prawa krajowego w wyznaczonym terminie, ewentualnie prawo to jest nieprawidłowo stosowane, KE podejmuje interwencję.
Komisja Europejska na straży wspólnych wartości
W ramach miękkich kryteriów, Komisja Europejska może podejmować działania również w przypadku naruszenia tzw. „wspólnych wartości”. To wyjątkowo dowolne w interpretacji, a zatem potencjalnie dyskusyjne w stosowaniu pojęcie, sprawdźmy zatem, co KE i UE mogą zrobić, w razie takiego naruszenia. Jak działają te mechanizmy? I czym są „wartości Unii Europejskiej”?
Wartości Unii Europejskiej określa artykuł drugi Traktatu o Unii Europejskiej. Oto one:
- wolność
- demokracja
- równość
- rządy prawa
- poszanowanie praw człowieka i godności osoby ludzkiej
Istnieją dwa mechanizmy, chroniące te wartości w UE. Pierwszy to mechanizm zapobiegawczy, stosowany w przypadku wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia wartości UE. Procedura zapobiegawcza może zostać uruchomiona przez jedną trzecią państw członkowskich, Komisję Europejską lub Parlament Europejski. Do jej walidacji niezbędna jest absolutna większość wszystkich posłów, czyli połowa plus jeden. Oskarżone o naruszenie wartości UE państwo członkowskie przedstawia Radzie swoje stanowisko, a ta podejmuje decyzję większością 4/5 swoich członków.

Drugi mechanizm przewiduje sankcje, gdy ma miejsce poważne i stałe naruszenie przez państwo członkowskie unijnych wartości. W pierwszym etapie, na podstawie Artykułu 7 ust. 2, szefowie państw i rządów (Rada Europejska) stwierdzają poważne i stałe naruszenie wartości przez państwo członkowskie. Procedura może zostać uruchomiona przez jedną trzecią państw członkowskich lub Komisję Europejską, następnie wymagana jest zgoda Parlamentu Europejskiego – większością dwóch trzecich oddanych głosów.
Państwo członkowskie oskarżone o naruszenie wartości UE zostaje wezwane do przedstawienia swojego stanowiska przed podjęciem decyzji, a Rada Europejska podejmuje decyzję jednomyślnie. W drugim etapie, na podstawie Artykułu 7 ust. 3, Rada może zawiesić niektóre prawa państwa członkowskiego, łącznie z prawem do głosowania przedstawiciela rządu tego państwa w Radzie.
Decyzja podejmowana jest większością kwalifikowaną (czyli przekraczającą połowę i wyrażona konkretnym procentem) – za sankcjami musi zagłosować przynajmniej 72 proc. państw członkowskich, reprezentujących przynajmniej 65 proc. ludności Unii Europejskiej. Państwo członkowskie, którego dotyczy procedura, nie bierze udziału w głosowaniach w Radzie i Radzie Europejskiej.
Komisja Europejska i praworządność
Za jedną z wartości UE uznawana jest również praworządność. Jak jest definiowana? Cytując za stronami Parlamentu Europejskiego: „(…) rządy powinny podlegać prawu, nie powinny podejmować arbitralnych decyzji, a obywatele powinni mieć możliwość zaskarżania ich działań przed niezależnymi sądami. (Praworządność) obejmuje również walkę z korupcją, która niesprawiedliwie faworyzuje jednych ze szkodą dla innych, oraz ochronę wolności mediów, zapewniając tym samym, że opinia publiczna jest odpowiednio informowana o działaniach rządu.”
Jak widzisz, Komisja Europejska ma nie tylko umocowanie prawne do nadzoru mierzalnych procesów w Unii Europejskiej, lecz także możliwość inicjatywy w zakresie sankcjonowania krajów członkowskich za uchybienia, warunkowane miękkimi kryteriami. A to już daje pole do zabawy w politykę. Dlatego serdecznie zachęcamy do bacznej obserwacji działań Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.

Wolność i demokracja nie są dane raz na zawsze i warto ich pilnować, za wszelką cenę. Mimo wzniosłej misji i celów, o których przeczytaliście, Komisja Europejska potrafi podejmować działania dalece odbiegające od postulowanej w europejskich wartościach etyki czy poszanowania prawa.
Bywa, że niewygodne państwa traktowane są inaczej, niż te poprawne politycznie. KE nie waha się przed wywieraniem wpływu na wyniki wyborów w krajach członkowskich, wprost namaszczając konkretnych polityków jako gwarantów przestrzegania europejskich wartości, a stygmatyzując innych.
Etyka egzekwowania praworządności przez KE
Pojęcie praworządności jest traktowane w praktycznie dowolny sposób, zależnie od sytuacji, stało się zatem instrumentem gry politycznej. Tę grę Komisja Europejska, „strażniczka wartości”, podejmowała i podejmuje tak często, że ocena jej działań w oderwaniu od polityki jest praktycznie niemożliwa. Zamiast Unii wartości, budowana jest struktura oparta na dominacji najsilniejszych i stygmatyzacji tych, którzy nie zgadzają się z głównymi kierunkami rozwoju Unii Europejskiej, opartymi obecnie w znacznej mierze na założeniach zielonego ładu.
Szanujemy każde poglądy na temat Komisji Europejskiej, jak i samej Unii. Ale apelujemy i zawsze będziemy apelować: zachowajcie czujność. Patrzcie brukselskim urzędnikom na ręce, bo demokracja bez kontroli potrafi stać się karykaturą praworządności, a Europa wartości może szybko transformować do niereformowalnej tyranii. Kiedyś, wcale nie tak dawno, można by takie zdanie określić mianem teorii spiskowej. Dziś, niestety, już prawie nikt się z niego nie śmieje…
Napisane przez człowieka,
Wasz team ThinkThank.pl
