thinkthank t-shirt z ikoną electric vehicle i napisem ev wybór nie nakaz

Elektryki są trendy, ale… spalinowe też super?

Czego byśmy dziś nie słuchali, czytali, czy oglądali, wszędzie mówią o samych zaletach samochodów elektrycznych. No po prostu trzeba je kupić. Oczywiście z dopłatą od odwróconego Janosika. Tymczasem…

…auta spalinowe nadal są tak samo dobre, jak wcześniej. Do tego do salonów trafiają coraz lepiej wyposażone egzemplarze, dzięki czemu na rynku wtórnym nie będzie już tylu młodych „golasów” jak kiedyś. Skoro tak, to najpierw – dla porządku – powielimy częściowo lansowaną wszędzie narrację o cudownych zaletach samochodów elektrycznych, a potem poszukamy tych zalet w autach spalinowych. I już możemy zdradzić, że jeżeli ktoś wahał się z decyzją zmiany samochodu spalinowego na elektryka, to za chwilę dostanie paliwa do długich rozważań na ten temat 🙂

Elektryki są fajne

No, są. Jeżdżą bardzo szybko, cicho, a jak ktoś ma w domu fotowoltaikę, to prawie za darmo. Nie trzeba nimi jeździć na regularne wymiany oleju silnikowego, nie mają sprzęgła, skrzyni biegów. Na drodze są bardzo stabilne, bo bardzo ciężka bateria montowana jest zazwyczaj pod podłogą pojazdu, obniżając środek ciężkości. Do niektórych aut elektrycznych na pikniku można podłączyć np. telewizor czy kuchenkę mikrofalową. Wszystko to może się podobać, jednak auta elektryczne mają również kilka wad, które trudno obejść. Wymienimy je w ekspresowym tempie:

  • czas ładowania elektryka jest wielokrotnie dłuższy od czasu tankowania auta spalinowego
  • do szybkiego ładowania jednego auta elektrycznego potrzeba energii, wystarczającej do zasilania około stu mieszkań
  • sieć szybkich ładowarek w Polsce jest bardzo skromna
  • prąd w ładowarkach jest wielokrotnie droższy od nocnej taryfy domowej (nawet pięciokrotnie!)
  • samochody elektryczne są ciągle bardzo drogie
  • akumulator z wiekiem traci pojemność, a jego wymiana to ogromny koszt
  • wydobycie metali ziem rzadkich nie zawsze odbywa się z poszanowaniem etyki pracy i szacunkiem dla pracowników
  • realny zasięg auta elektrycznego jest stosunkowo niewielki na tle samochodu spalinowego, szczególnie diesla, a do tego drastycznie maleje wraz ze spadkiem temperatury
  • jeżeli na trasie zabraknie prądu, potrzebna będzie pomoc drogowa z agregatem prądotwórczym i długie oczekiwanie, aż auto się naładuje, alternatywą jest laweta
  • problematyczne gaszenie w razie zapalenia się baterii, która pali się chemicznie i wymaga wielogodzinnego schładzania przez strażaków
  • jeżeli mieszkasz w mieście bez dostępu do taniego prądu, auto elektryczne nie ma sensu finansowego i jest bardzo kłopotliwe logistycznie
  • w przypadku konfliktu zbrojnego, kiedy zabraknie prądu, rozładowane auto elektryczne staje się bezużyteczne

…to szybka porcja tego, z czym trzeba się liczyć, kupując auto elektryczne. Samochody spalinowe także mają typowe dla tego źródła napędu wady, a należą do nich znacznie koszty serwisu skomplikowanych podzespołów, lokalna emisja spalin, czy też hałas, emitowany na osiedlu podczas zimnego porannego rozruchu.

W silniku trzeba regularnie i często wymieniać olej, żeby eksploatacja była bezproblemowa, a auto długowieczne (interwały międzyprzeglądowe rzędu 30 tys. km przyspieszają zużycie silnika). Absurdalnie restrykcyjne unijne normy emisji spalin wymusiły też na producentach stosowanie rozwiązań, utrudniających codzienne użytkowanie, jak choćby filtrów cząstek stałych – także w autach benzynowych. Ale, żeby było uczciwie, wyliczymy teraz zalety samochodów spalinowych i hybrydowych:

  • duży (w przypadku diesli: ogromny) zasięg
  • błyskawiczne przedłużenie zasięgu dzięki bardzo szybkiemu tankowaniu paliwa
  • bardzo dobra dostępność stacji paliw
  • możliwość dowiezienia lub doniesienia paliwa gdyby go zabrakło
  • bezproblemowa eksploatacja w niskich temperaturach
  • znacznie mniejszy niż w elektrykach wpływ spadku temperatury na zużycie paliwa i zasięg
  • zimą można do woli korzystać z ogrzewania, bo nie wpływa ono na zasięg auta
  • pojemność baku nie maleje wraz z wiekiem auta i jego przebiegiem, tak jak pojemność akumulatora w elektryku
  • benzyna i olej napędowy nie znikają z baku zaparkowanego auta, tymczasem akumulator elektryka rozładowuje się powoli samoistnie, kiedy nim nie jeździmy
  • większy wybór aut na rynku, szczególnie wtórnym
  • niższa cena zakupu auta nowego i używanego
  • lepsza dostępność zamienników części
  • większa dostępność serwisu poza stacjami dealerskimi

…do tego dochodzi pełna dostępność auta spalinowego w nagłych sytuacjach, wymagających natychmiastowego skorzystania z samochodu. Rozładowany elektryk do niczego się wtedy nie przyda. A samochód spalinowy tankujemy w trzy minuty i możemy nim potem przejechać nawet grubo ponad tysiąc kilometrów.

A jakie auta byśmy Wam polecili?

Na dziś – hybrydy. Najlepiej te z możliwością ładowania z zewnętrznego źródła prądu, bo można nimi jeździć jak elektrykami po mieście i jak autami spalinowymi na trasie. Hybryda to dziś najbardziej uniwersalny z dostępnych rodzajów napędu. Niewykluczone, że niedługo trochę więcej o nim napiszemy. Tymczasem wypada zauważyć, że o ile auta spalinowe emitują dwutlenek węgla, węglowodory i tlenki azotu, o tyle…

Elektryczna polityka emituje wątpliwości

Podoba Wam się, że ktoś próbuje dyktować, jakim autem macie jeździć? Bo nam zupełnie nie. Jesteśmy libertarianami (nie mylić z libertynami). Cenimy sobie wolność wyboru. Wybór, nie nakaz i nie zakaz – tak powinien wyglądać zrównoważony i sprawiedliwy rynek nowych i używanych samochodów elektrycznych i spalinowych.

Jeżeli ktoś chce inaczej, to jeżeli jest to jego prywatna opinia, szanujemy ją. Natomiast kiedy unijne instytucje próbują nam wjeżdżać do portfela i do garażu, a ubogim proponują zrzutkę na zakup luksusowych elektryków dla bogatych – wtedy mówimy stanowcze „nie”. A że akurat możemy to pokazać na koszulkach z nadrukiem to…

Częstujcie się i trzymajcie gardę 🙂

Napisane przez człowieka,
Wasz team ThinkThank.pl

Podobne wpisy